Romul.pl

Biuro Podróży Poznań Winogrady

Indie

indie miniJeśli chcemy wypocząć lekko, łatwo i przyjemnie, nie jedziemy do Indii. To nie jest kraj dla ludzi wrażliwych, szukających spokoju i miłych, niekoniecznie ekstremalnych wrażeń. Jeśli wyobrazimy sobie najbardziej zaniedbany i zacofany zakątek w najbiedniejszym miejscu Europy, to nie da nam nawet cienia wyobrażenia o indyjskiej ulicy. Zawartość rynsztoków płynąca wąskimi uliczkami, sterty śmieci i grzebiące w nich kozy, świnie, psy, szczury, małpy i święte krowy.

Problemem w Indiach są kieszonkowcy, nieuczciwi sprzedawcy, rikszarze i taksówkarze, głównie na lotniskach. Może się zdarzyć, że rikszarz odmówi podwiezienia nas w wybrane miejsce, bo akurat wybuchły tam zamieszki nietykalnych – ludzi z najniższej kasty. Jednak wieczorem może być już spokojnie, bo władze wydały rozporządzenie, że można strzelać do każdego nietykalnego. Osoby pragnące wyciszenia, muszą szerokim łukiem omijać hinduskie miasta. Trudno powiedzieć, czy jest w nich więcej bezpańskich psów, czy żebrzących dzieci. Trudno przyzwyczaić się też do okaleczonych ludzi, których często widuje się na ulicach.

Przed wyjazdem do Indii należałoby się zaszczepić się przeciw żółtaczce typu A i B oraz tężcowi. Po monsunie grozi też malaria. Wodę pijemy tylko przegotowaną i butelkowaną. Cudem można określić fakt, że Hindusi żyją po wypiciu wody z rzek i różnych cieków, w których wykonuje się wszystkie inne codzienne czynności. Można znaleźć dobre hotele restauracje, galerie handlowe, ale to nie będą prawdziwe Indie. Bo mimo tych zdumiewających, łagodnie mówiąc, odmienności o Indiach się marzy i Indie się odwiedza. Coraz częściej. Najlepiej, w podróż, jak ze snu, wybrać się od października do kwietnia. W innych miesiącach jest albo za gorąco, albo za mokro. Trzeba by lata jeździć, po tym, siódmym, pod względem powierzchni i drugim, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców, państwie na świecie, żeby zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca. Co zwiedzimy podczas jednej wyprawy, zależeć będzie od tego, czy sami zaplanowaliśmy wyjazd, czy zrobiło to za nas biuro podróży.

Prawa ręka do jedzenia, lewa do higieny osobistej.
Lewą się nie witamy, lewą nie podajemy pieniędzy i nie dotykamy nikogo.
Wodę pije się bez dotykania naczynia ustami.
W gościnie nie wchodzimy do kuchni, nie zbliżamy się do paleniska, a posiłek nakładam nam gospodarz.
Kupując, zawsze się targujemy to dobry obyczaj.
Kobieta w Indiach najpierw podporządkowana jest rodzicom, którzy wybierają jej męża, a potem matce męża.
Przed wejściem do meczetu, świątyni, ale też prywatnego domu, trzeba pamiętać o zdjęciu obuwia.
Hindusi żyją na godziny, wszystko w ich życiu musi mieć ustaloną porę.
Czas dzieli się na właściwy i niewskazany, czyli takim w którym nie wykonuje się określonych czynności. Jeśli trafi się wyjście „w niewłaściwy czas”, wcześniej wystawia się przed dom, na przykład, chusteczkę do nosa, jako znak, że już „się wyszło”.
„Uczucia” lepiej zostawić w domu – publiczne całowanie, obejmowanie się, jest źle widziane w Indiach. Nie należy także przesadzać ze zbyt odkrytym strojem.
Jak Indie to i Bollywood – indyjski przemysł filmowy.
Podróżując po Indiach, nie dajcie się naciągnąć. Indie to biedny kraj, kiedy ktoś oferuje pomoc, zaprowadzenie do sklepu czy hotelu, na pewno zapłacicie więcej, bo opłacicie jego prowizję z własnej kieszeni.
Nie odwiedzajcie Jammu czy Kaszmiru, Kullu Valley i Biharu - jest tam niebezpiecznie i zdarzają się porwania!
Uwaga na poczęstunki od obcych - mogą być zatrute.
Należy pilnować bagażu, pieniędzy i paszportu. Kradzież to rzecz powszednia.
Służby mundurowe nie zawsze okazują się nimi być, w Indiach nie brak „przebierańców”.


Podróżowanie po Indiach samochodem, to nie lada wyczyn. Kraj ten słynie bowiem z fatalnego stanu nawierzchni dróg, lekceważenia przepisów ruchu drogowego przez miejscowych kierowców, złego stanu technicznego większości pojazdów oraz ignorowania podstawowych zasad korzystania z pojazdów zmechanizowanych. Łączna długość dróg w Indiach przekracza 3 mln km, przy czym połowa to drogi o utwardzonej powierzchni, pozostałe gruntowe są zazwyczaj nieprzejezdne w czasie monsunu letniego.

Zmotoryzowani turyści, mają obowiązek legitymować się międzynarodowym prawem jazdy. Jednak z uwagi na specyfikę ruchu drogowego w tym kraju, odradza się cudzoziemcom samodzielnego kierowania pojazdami drogowymi. Obowiązuje tu ruch lewostronny. Na drogach królują samochody (głównie ciężarowe), pomalowane na jaskrawe kolory. Co ciekawe, w samochodzie najważniejszy jest klakson. Trąbienie jest tu wszechobecne, ostrzega się nim przy wyprzedzaniu, przed zakrętem, przed skrzyżowaniem itd. Bo przepisy drogowe to jedno, a mieszkańcy i tak rządzą się swoimi prawami, w tym przypadku „prawem klaksonu i wielkości nadwozia”.

Wymuszanie pierwszeństwa, zasada kto pierwszy ten lepszy, lekceważenie sygnalizacji świetlnej, jazda pod prąd są w Indiach na porządku dziennym. Interesujący jest fakt, że mimo notorycznego łamania przepisów kierowcy jeżdżą spokojnie, nigdzie się nie spiesząc. W razie wypadku drogowego, szczególnie gdy poszkodowanym jest człowiek bądź krowa, może dojść do sporu z miejscową ludnością.
Samochody w Indiach nie są najpopularniejszym środkiem transportu (w 1998 r. było zarejestrowanych 4,7 mln samochodów osobowych i 20,8 mln motocykli i skuterów), najwięcej jest tu wszechobecnych skuterów oraz riksz. Popularnymi środkami lokomocji są też kolej i autobusy. Ulice indyjskich miast są tak zatłoczone, że czasem nawet niewielki samochód ma problemy z przejazdem. Ale zadziwiające jest to, że mimo tego natłoku ludności, różnych pojazdów, hałasu, zwierząt w połączeniu z łamaniem przepisów ruchu drogowego wszystko funkcjonuje w niezwykle zgodnej harmonii.
Warto kupić niezwykle ozdobną biżuterię (bransolety, naszyjniki z kamieni) oraz wyroby rzemieślnicze wykonane z metalu, drewna lub skóry (piękne misy, szkatułki, naczynia i figurki). Dla amatorów wyrazistych smaków poleca się orientalne przyprawy, znane z dobrej jakości i wyrazistego aromatu. Sprzedawcy, na specjalne zamówienie klienta, sporządzają wybraną mieszankę przypraw, tzw. masalę, która może stanowić ciekawą pamiątkę. Indie to również kraj wspaniałej herbaty, która dla tamtejszej ludności stanowi istotną część życia. W każdym miasteczku turystycznym można zakupić herbaty różnych odmian, zapakowane w atrakcyjne pudełka.

Popularnymi pamiątkami są figurki indyjskich bogów (Buddy, Boga Ganesh Statue) i słonie wyrabiane z różnych materiałów (np. z drzewa sandałowego). Następnie, działające na zmysły kadzidełka (w ofercie setki zapachów), indyjskie perfumy, olejki i mydła sandałowe. Indie słyną z wielu gatunków tkanin, które cechuje bogactwo kolorów, wzorów i krojów. Dlatego znakomitym upominkiem będą np. indyjskie Sari (tradycyjna część garderoby, zakładana przez kobiety na subkontynencie indyjskim), szale z pashminy, kaszmiru i jedwabiu, apaszki i inne części garderoby. Jednocześnie warto wiedzieć, że ubrania zakupione w Indiach, są o wiele tańsze, niż w Europie.

Muzyk w rodzinie na pewno doceni zestaw indyjskich bębnów lub piękny, drewniany flet. A miłośnicy farbowania henną – zestaw rurek do farbowania. Trzeba wspomnieć, że kobiety w Indiach często używają henny do farbowania dłoni i stóp.

Większość Hindusów jest wegetarianami, więc przeważa kuchnia bezmięsna. Dominuje w niej przede wszystkim ryż, gotowany na około 30 różnych sposobów, poza tym fasola, soczewica i groch. Jeśli mięso to drób, jagnięcina, baranina czy mięso kozie, wołowina ze względów religijnych jest zakazana.

 

Polecamy:

238629

Facebook FanBox

Ekskluzywne dzianiny:

dorothy style banner

Copyright Romul.pl 2015. All Rights Reserved.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce oraz o naszej polityce prywatności: Kliknij tutaj.

Zezwalam na ciasteczka - cookies z tej strony.